Z tyłu dziewczyny pojawił się lekarz. Na jego twarzy nie było widać uśmiechu, czy chociaż najmniejszego błysku w oczach.
-A więc... to typowa amnezja. Wydaje mi się, że mogą z czasem wrócić jakieś "iskierki" pamięci. Myślmy pozytywnie.
Po nieco smutnej wizycie u lekarza udałem się do domu Klary. Dowiedziałem się gdzie mieszka dzięki znajomym. Musiałem jej wszystko tłumaczyć od A do Z. Ile ma lat, jak się nazywa... kim dla niej jestem. Powiedziałem prawdę, że żaden ze mnie jej mąż, kochanek, brat i tym podobne. Z początku chciała mnie aż pobić za to, że wtedy ją okłamałem. Śmiała się także z pewnych sytuacji z baru... chociaż gdy o tym wspominałem nie było mi do śmiechu. Znałem ją słabo, ale dzięki pewnej osobie... osobie. Zamyśliłem się, a Klara zaczęła mi machać ręką do oczu.
-Halo? Ziemia do Kahir'a!
-Jestem, jestem. Chodź. - Powiedziałem stanowczo i udałem się z nią do Mistrza Yao (nie mam pojęcia skąd to biorę ;-;) . Wypytałem go o możliwość przejrzenia księgi z informacjami o wszystkich Apostołach.
Klaraaaa? :v
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz