poniedziałek, 27 lipca 2015

Od Seeley c.d. Kahir'a

Przymknęłam lekko oczy obejmując chłopaka za szyję. Był delikatny, jednak kiedy zorientował się, że nie stawiam już żadnego oporu zaczął całować mnie mocniej. Jakiś durny głosik w mojej głowie zaczął drzeć japę, że to tylko przez alkohol i, żebym mu na to nie pozwalała. Tym razem kazałam mu zamknąć pysk i przyciągnęłam Kahir'a bliżej siebie. Całowaliśmy się coraz mocniej, kiedy nagle poczułam jego ciepłą rękę na moim nagim brzuchu (ja chyba miałam sukienkę, ale co tam xD). Głaskał mnie delikatnie przesuwając dłoń raz wyżej, raz niżej. Trochę mnie to łaskotało, byłam osobą, która łaskotki ma dosłownie wszędzie. Chłopak ponownie zaczął schodzić ustami do mojej szyi. Odchyliłam głowę w tył i zaczęłam cicho mruczeć. Całowanie po szyi - najprzyjemniejsza pieszczota na świecie, na wszystko w co wierzę. Nie miałam ochoty protestować czy przestawać. Wręcz przeciwnie. Im dłużej Kahir mnie całował tym bardziej chciałam więcej. Powoli wsunęłam dłonie pod jego koszulkę i dotknęłam ciepłego brzucha. Przeciągnęłam delikatnie palcami po nim całym. Jednak blondyn szybko zabrał stamtąd moje ręce i ściągnął ze mnie bluzkę. Popatrzyłam na niego i otworzyłam usta by coś powiedzieć, lecz Kahir szybko zamknął mi je pocałunkiem. Poddałam się bez zbędnych protestów gryząc go w wargę. Delikatnie wygięłam się pod jego dotykiem, gdy wsuwał palce pod mój stanik.


Kahir? xD Teraz ty :* I wybacz za długość, ale nie wieeeeem ;c
Dziwnie się czuje o.o Czy ja o czymś nie wiem? XDDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz