niedziela, 26 lipca 2015

Od Nezumi'ego c.d. Seeley

-Wiesz, że nie musimy udawać, nie?- szepnąłem dziewczynie do ucha na co ona skryła lekko zdumione spojrzenie.-Tobie pewnie będzie głupio o to poprosić, więc jeśli wygram możesz spokojnie liczyć na mój pocałunek.
-Też wymyśliłeś. Jak chciałeś się całować, było mówić od razu- prychnęła z lekkim sarkazmem w głosie, jednak nadal był to uprzejmy ton.
-Jak okazja nadarzyła się sama- pokręciłem głową.
Naszą rozmowę przerwała Julie. Seeley puściła mą szyję, udając zaskoczenie jej przybyciem.
-Dzięki... jesteś kochana- rzuciła uroczo, przykładając szklankę do ust.
-Nie piłbym tego na Twoim miejscu.
-Czemu?
-Wkurwiłaś ją niesamowicie, ale wiem jak to taktycznie rozegrać. Julie! Chyba koniec Twojej zmiany. Zrób sobie drinka i chodź do nas.
-Nie dzięki- rzuciła sucho, wycierając szklankę po piwie.
-No chodź.. mi odmówisz?- rzuciłem jej uwodzicielskie spojrzenie, po którym od razu zmiękła.
-Po co ją zaprosiłeś?
-Zobaczysz... A i co zrobiłaś See? Chciałbym spróbować, ale ona niechętnie dzieli się swoim.
Blondynka szybko przybiegła z napojem identycznym do tego, jaki miała dziewczyna. W trójkę usiedliśmy przy jednym ze stolików.
-A.. przepraszam, że Cię o to proszę, ale mogłabyś mi przynieść jeszcze coś dla mnie?- dodałem, a ta posłusznie wykonała rozkaz.
Korzystając z jej nieobecności podmieniłem szklanki, mówiąc, by moja towarzyszka szybko opróżniła szklankę.
-Co właściwie jest nie tak z moją szklanką?
-Tego nie wiem, ale coś kombinowała. Jak skończysz, zmywamy się do innego baru, albo na jakąś imprezę. Co ty na to, skarbie?- uśmiechnąłem się podkreślając ostatnie słowa, by nie wzbudzać wątpliwości pracownicy.

<Seeley? Kahir musi pogodzić się z tym obrotem sprawy ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz